facebook

Tag Results

7 kwietnia 2013 Gliwice

Pozytywne, empatyczne mamy! Relacja z warsztatów.

W niedzielę 7-go kwietnia w wyjątkowo przyjaznym miejscu tj. w gliwickim Centrum Wspierania Rodziny odbyły się warsztaty dla Pozytywnych Mam.

Podczas tych 4h uczyliśmy się kontaktu z dziećmi, komunikacji, empatycznych relacji…

Najważniejsze dla mam uczestniczących w warsztatach było nauczyć się mówić do dzieci (niezależnie od wieku) tak żeby dzieci słyszały to co do nich mówimy i żeby nasze prośby miały większe szanse na spełnienie przez dzieci. W teorii się udało teraz czas na praktykę :-)

A w czasie kiedy mamy się uczyły, dzieci miały szanse na kreatywną zabawę pod bacznym okiem Opiekunki. Wszyscy wyszli pozytywnie nastawieni- Mamy z poczuciem, że jest dużo do zrobienia ale są szanse na porozumienie z dziećmi, a dzieci rozbawione i ze spożytkowaną fantastycznie energią :-)

Jak widać da się wszystko zorganizować! A w załączeniu krótki film z warsztatów.

Pozytywne, empatyczne mamy!

Fabryka Szczęśliwości i Projekt Pozytywka zapraszają na warsztaty dla Pozytywnych Mam,

które chcą być w empatycznym kontakcie z Dziećmi.

Drogie Pozytywne Mamy,

Kochacie swoje pociechy nad życie, poświęcanie im czas, czasem rezygnujecie z siebie i swoich potrzeb. Myślicie czasem: tyle z siebie daję, kiedy wreszcie przyjdzie ten czas, że moje Dziecko mnie zrozumie? Macie tak czasem? A może czujecie czasem takie zmęczenie, że emocje puszczają. Ogarnia Was złość? A wtedy Wasze Dziecko już nic nie słyszy i tym bardziej zmyka się na to, o co Go prosicie?

A przecież chcecie być Pozytywnymi Mamami. Chcecie być z Dzieckiem i dla Dziecka, spędzać z nim czas, nie rezygnując z siebie. Też chcecie zrozumieć zachowanie Dziecka i zrozumienia dla siebie. Chcecie budować w niż poczucie wartości i wiarę w siebie. Chcecie być nie tylko rodzicem, ale tez partnerem. Czy tak?

Zapraszam na pozytywny warsztat bycia w kontakcie i budowania empatycznych relacji z Dzieckiem,

wśród Pozytywnych Mam.

W teorii dowiecie się:

  • jak mówić aby Dziecko słyszało nas i nasze potrzeby i dlaczego Dzieci nas czasem nie słuchają
  • jak prosić aby nasze prośby miały większe szanse na spełnienie
  • co się kryje za dziecięcym NIE i co ma wspólnego z TAK
  • magiczne, skuteczne słowa – jakich słów używać,  jakich zapomnieć

W praktyce przećwiczycie:

  • wyrażanie emocji i potrzeb
  • odkrywanie emocji i potrzeb Dziecka
  • radzenie sobie z agresją i złością
  • prowadzenie dziecka do TAK

Odkryjecie zupełnie inny sposób rozmawiania z Dzieckiem, budowania kontaktu i relacji.

Korzyści z warsztatów?

1. Zrozumiecie zachowanie Waszego Dziecka.

2. Każde NIE będzie otwarciem na TAK.

3. Budować motywację wewnętrzną Dziecka, aby chciało z serca z nami współpracować

4. Zdrowe relacje, pełne szacunku i miłości.

5. Stawienia granic Dziecku, bez wyrzutów sumienia.

Specjalny warsztat dla Pozytywnych Mam!!!!!!!

7 kwietnia 2013 ( niedziela) od 10stej do 14stej

Miejsce: Gliwice –Czechowice, ul. Borówkowa 2 A w Centrum Wspierania Rodziny

Koszt 60 zł od osoby

Ilość miejsc ; 15

Zapisy na warsztaty: mailem na koptamarzena@gmail.com lub telefonicznie +48 605 153 100

Zabierz ze sobą Dziecko!!!!!!! Centrum posiada wyposażone sale zabaw dla dzieci.

Jest kuchnia, więc możesz zabrać posiłek dla Dziecka.

Zapewniamy kawę, herbatę domowe ciasto, zdrowe przekąski!!!

Kto prowadzi?

DSCF7556

Marzena Kopta- trener rodzinnej komunikacji, nauczyciel polonista.

Stosuje metodę Komunikacji Bez Przemocy ( NVC), mediator. Pracuje z dziećmi, młodzieżą, rodzicami nad relacjami i komunikacją. Mama 4-letniej Hani, żona Przemka. Prowadzi warsztaty grupowe oraz treningi indywidualne dla Rodziców, szkoli kadrę przedszkoli.

Fabryka szczęśliwości i kobieta, która pomaga stworzyć z człowieka RODZICA

Pani Marzeno – przyglądając się Pani działalności, jestem pod ogromnym wrażeniem różnorodności tematów, które porusza Pani na organizowanych warsztatach, spotkaniach i treningach komunikacyjnych, tematów niezwykle ważnych w życiu większości kobiet -posiadaniu szczęśliwej rodziny, pełnej komunikacji z dzieckiem i  siebie w roli  świadomego rodzica.

Proszę opowiedzieć coś więcej o założeniach Fabryki Szczęśliwości,  do kogo ma trafić w odbiorze,  jakie są zamierzenia i skąd pomysł na założenie tego rodzaju działalności,  pomagającej  a czasami zapewne wręcz  ratującej  sytuację w rodzinie?

Wszystkie tematy spina jedno hasło: komunikacja. Ja pracuję z rodzicami, którzy są zmęczeni, którzy czują, że nie dają rady z dziećmi, że to co robią nie przynosi takich efektów, jakich by oczekiwali. A przecież chcą dobrze wychować dziecko, zbudować głębokie relacje. Chcą przestać krzyczeć, chcą zrozumieć swoje dziecko. Fabryka Szczęśliwości uzupełnia pewną lukę w naszej edukacji: uczy się komunikować. Wielokrotnie Rodzice mówią do mnie: taki warsztat przydałby się naszym rodzicom, i nam, przed urodzeniem naszych dzieci. Uczymy się bowiem mówić, ale nie uczymy się rozmawiać. To czy umiemy siebie słuchać i dialogować, a nie tylko się powiadamiać, ratuje przed konfliktem, przed rozwodem etc.

Pozytywna rada dla Kobiet, które z różnych przyczyn postanawiają wkroczyć na nową drogę,  drogę własnego biznesu?

Uczyń biznes z tego co nosisz w sercu, a następnie bardzo dobrze się do tego przygotuj. Nie rób nic na szybko. Dopracuj w szczegółach, opracuj kilka wariantów i…. działaj.

Możesz się potknąć i upaść, ale zawsze wstawaj i idź dalej.

fabryka-szczesliwosci właściwe

Opiera się Pani na metodzie Komunikacja bez Przemocy- zawsze metoda ta jest skuteczna? Ma Pani przecież kontakt z różnorodnymi dziećmi, czasami są to dzieci niesforne, by nie powiedzieć trudne ?

Dla mnie Komunikacja bez Przemocy to nie metoda, lecz styl życia. Trzeba się zmienić mentalnie, by inaczej, niż nas nauczono, komunikować się z ludźmi. Nie ma Dzieci niesfornych i trudnych- są Dzieci mniej lub bardziej autonomiczne. Te „niesforne”, to te, za których zachowaniem kryje się ogromna potrzeba wolności i autonomii, której być może Rodzic nie widzi. W Komunikacji bez Przemocy nie chodzi o skuteczność. Chodzi o naturalną współpracę Dziecka z Rodzicem. Bo Dzieci naprawdę chcą zrobić to, o co je prosimy, tylko sposób w jaki je prosimy jest często w ich interpretacji rozkazem, bardzo często zaprzecza ich potrzebom obecnej chwili, bardzo często jest krzykiem, którego Dzieci nie słyszą. Kiedy nasze prośby są nieskuteczne, to oznacza to tylko tyle, że tym co mówisz wywierasz nacisk. A każdy nacisk powoduje opór. To normalne. Być może oznacza to, że nie rozumiesz potrzeby dziecka, bowiem za każdym NIE dla Rodzica kryje się TAK dla samego siebie.

Sama jest Pani mamą, więc przypuszczam, że wiele tematów i problemów jest znanych  także  z autopsji – trudniej, inaczej współpracuje się z własny dzieckiem ?

Jestem szczęśliwą mamą, bo Hania weszła ze mną na drogę Komunikacji bez Przemocy, dość wcześnie. Miała trzy lata. Ja byłam sfrustrowaną mamą i niezaspokojonymi potrzebami odpoczynku, wsparcia, autonomii, a ona dzieckiem z potrzebami miłości, bliskości i szacunku. Przez kolejne lata uczyłam się mówić inaczej, niż mówiono do mnie. Do Hani podchodzę z myślą: jaka jest Twoja potrzeba i co czujesz, że robisz, to co robisz. Na tym buduję więź z moją córką i każdym innym dzieckiem, a także rodzicem.

DSCF7556

A jak wygląda Pani relacja z córką? Oprócz tego, że jesteście matką i córką, jesteście też przyjaciółkami?

Nie jesteśmy na etapie przyjaźni. Hania ma 5 lat, ale tylko 5. Jestem jej Mamą. Wierzę, że Mamą, która rozumie i szanuje potrzeby dziecka. Natomiast potrafię stanowczo powiedzieć NIE, potrafię wybrać, że teraz zaspokajam moją potrzebę odpoczynku, a nie zabawy z Nią. I ona to doskonale rozumie. Proszę sobie wyobrazić, że ona częściej mówi mi NIE, teraz-  kiedy prowadzę z nią dialog – niż kiedyś, kiedy miała wykonać polecenie. Bo teraz wie, że jestem otwarta na to, co ma do powiedzenia. Kiedy po Jej NIE przychodzi TAK, wiem że spełnia moją prośbę bo, Ona tego chce, a nie dlatego, że musi. I to wcale nie jest łatwe. Hania jest niezwykle stanowcza. W relacji z moją córką interesuje mnie prawdziwość- JEJ prawdziwość. Chcę aby robiła wszystko, co płynie z Jej serca. A na wszelkie „muszę”, „trzeba”, „tak wypada” – przyjdzie czas. Pokazuję Jej wartości przez przykład, a nie przez gadanie, że jak odchodzimy od stołu, to mówimy „dziękuję”, a tak to wypada, a tak to nie wypada, a tu musisz, i tam trzeba, bo coś tam.

Ogólnie  mówi się zawsze o matce, ojciec wydaje się ogólnie mniej ważny, nie tylko jako rodzic, ale też jako partner pomagający wychować dziecko – niesprawiedliwe czy rzeczywiście rola mężczyzny jest mniejsza?

O roli i ważności Ojca w życiu Dziecka nie ma w ogóle co dyskutować. Jest olbrzymia i wiemy o tym. Na równi z rolą Matki, choć nie karmi piersią. I rzeczywiście  na moje warsztaty przychodzą też Ojcowie. Widzę ich zaangażowanie w bycie w kontakcie z Dzieckiem. Bardzo to cieszy, bo Ojciec jest potrzebny.

Inna sprawa, że indywidualnie swoją ofertę kieruję raczej do Mam lub do obojga Rodziców. Intuicyjnie czuję,  że tylko mężczyzna potrafi zrozumieć męskie myślenie, a także, że faceci czują się swobodniej z facetami. Potwierdza mi się to, kiedy pracuję z obojgiem Rodziców. Mężczyźni dłużej się otwierają, potrzebują więcej czasu, aby zaufać – obcej babie, która się wymądrza.

Jak trudna jest praca z dziećmi głęboko pozamykanymi  w swojej „skorupce”, jak dotrzeć do takiego dziecka?

Dzieci w skorupce, to dzieci „niewidoczne”. Mam na myśli, dzieci, których uczuć i potrzeb nie dostrzega się. Dzieci, którym wydaje się rozkazy w myśl : bo tak trzeba, bo tak wypada. Praca z nimi nie jest trudniejsza. Dzieci które się ”widzi” otwierają się jak kwiaty, choć wymaga to czasu i cierpliwości. Nie oczekujmy, że praca z dwu i pół latkiem, jest taka sama, jak z nastolatkiem. Ten pierwszy słyszy tylko 2 i pół roku, co musi i co mu wolno a czego nie, a ten drugi naście lat. Potrzeba czasu, aby odbudować zaufanie, aby młody Człowiek uwierzył, że chcemy go wysłuchać.

Z jakimi problemami najczęściej zwracają się Rodzice?

No cóż, nie będę oryginalna. Dzieci mają robić to, co im Rodzice mówią. A podobno nie robią. Ja tymczasem wolę, aby Dziecko robiło tylko, co płynie z Jego serca. Jest sprawą Rodzica tak argumentować, tak rozmawiać, aby to wewnętrzne „chcę”, rozbudzić. I proszę wierzyć- się da. Bronić będę jak niepodległości twierdzenia, że wszelkie „musi się teraz nauczyć sprzątać, żeby potem sprzątał”, oraz „ wypada mówić sąsiadom Dzień Dobry”, przyjdą same. Rodzic ma dawać przykład i motywować, a nie rozkazywać w imię późniejszego dobra dziecka, nie daj Boże „dobrego wychowania”.

Cóż mi po słowie „przepraszam”, kiedy ktoś nie czuje żalu, co mi po „dzień dobry”, kiedy mnie ktoś nie ma ochoty pożyczyć dobrego dnia. Nie chce pustoty zwyczajowej. Chcę prawdziwości.

Proszę opisać uczucia które towarzyszą udanej pracy z Rodziną? Kiedy Rodzice słuchają siebie nawzajem, słuchają Dziecka, podejmują z nim dialog? Tworzy się nowa jakość relacji.

Cóż, to pewnie zabrzmi banalnie, ale czuję wtedy radość i szczęście. Każdej mamie i Tacie powtarzam, że co to zrobią dziś zaprocentuje im na przyszłość. Kiedy już schowali do szuflady sprawy sprzątania pokoju, mówienia „proszę, dziękuję, przepraszam”, mówienia, że nie wolno się tak złościć i obrażać na rodzeństwo, zaczynają budować więź serca. W końcu rozmawiają, a nie powiadamiają się. W końcu mówią o swoich potrzebach i mogą się wspierać. W końcu mogę wspierać Dziecko i być z nim w naturalnym kontakcie. W końcu Dziecko mówi im TAK.

Moja Hania też chciała sie przytulić.

Dużo czasu poświęca Pani na wyrażaniu emocji – jakie emocje nastawiają Panią pozytywnie do życia i od razu drugie pytanie –jestem kobietą pozytywną bo…..?

Ekscytacja. To ta emocja, którą kocham czuć.  Na drugie pytanie odpowiem nieco inaczej. Cieszę, że JESTEM. A bycie pozytywną zostawiam Projektowi Pozytywka.

Kim jest Marzena Kopta? Jakbyś się miała  Pani określić jednym zdaniem?

Ta, która pomaga stworzyć z człowieka RODZICA.

DSCF0097

Dziękuję za rozmowę, wszystkich gorąco zapraszam na stronę Fabryki Szczęśliwości

Postarajmy się stworzyć siebie na nowo!!!

Rozmawiała: Beata Przybylska

 

Foto: DIGI-FOTO Gliwice